
Demolition Momentum – taką oponę przyszło mi recenzować tym razem. Dostałem ją od SkatePro do testów już dosyć dawno – to był styczeń 2022 roku, zatem minął już przeszło rok. Co mogę o niej powiedzieć? Jakie ma wady a jakie zalety? Przeczytajcie tekst poniżej a się dowiecie!
Dlaczego Demolition Momentum? Pierwsze wrażenia.

Nie będzie to dla nikogo zaskoczeniem, że szukałem czegoś stosunkowo lekkiego. Na dzień zamawiania najlżejszą opcją było Demolition Momentum w rozmiarze 2.2″, zatem wybrałem właśnie ją. Tradycyjnie cała czarna, ładny, gustowny, biały napis na boku i zapakowana w absolutnie nic, poza kartonikiem. Guma w dotyku jest dosyć fajna – miękka. Warto również zaznaczyć, że ścianki boczne są wyjątkowo miękkie – ale o tym później.
Montaż i wrażenia z jazdy.

Nie było żadnych problemów z montażem tej opony. Jeździła w przednim kole naciągnięta na obręcz Stolen LowPro (której recenzję znajdziecie tutaj). Nie miałem też żadnego problemu z wskoczeniem stopki opony w obręcz – a niestety coraz częściej to występuje. Ogólnie mam wrażenie, że technologia obręczy i opon w BMX stanęła w miejscu jakieś 10 lat temu i od tamtego czasu nic się zbytnio nie zmieniło na lepsze. Jeśli chodzi o jazdę – muszę przyznać, że jest całkiem nieźle. 80% czasu spędzam na parku, 20% na streecie i ani razu nie złapałem kapcia. Ciśnienie do jakiego pompuję tą oponę to jakieś 5 bar. Dobrze trzyma się podłoża, nawet delikatnie piszczy. Jednak niejednokrotnie słyszałem (raz nawet widziałem na żywo), że bok może się rozedrzeć przy grindzie na bardziej szorstkim murku.
Komu bym polecił tą oponę?
Na pewno nie na street. Zwyczajnie bałbym się rozdarć ścianek bocznych przy grindach. Ale park? Tutaj to już wydaje się być dużo lepszą propozycją. Opona jest w miarę lekka, fajnie się klei a dzięki bieżnikowi na całej swojej powierzchni może niejednokrotnie się sprawdzić przy koślawych lądowaniach. Jest też dosyć lekka, co ma niebagatelne znaczenie przy rotacjach.
Plusy
- Niska waga
- Duża przyczepność
- Bieżnik na całej powierzchni
Minusy
- Brak wersji kevlarowej
- Wysoka cena
- Ścianki boczne mogły by być wytrzymalsze
Podsumowanie
Wiem, że wcześniej zachwycałem się tą oponą. Jest naprawdę dobra, jednak muszę teraz dodać trochę wad. Jest zwyczajnie droga. Okolice 180pln za drutowaną oponę? KHE Mac2+ kosztuje 139pln. To jest mój koronny argument do obniżenia jej noty. W porównaniu z KHE może i jest droższa, ale za to cięższa i w oplocie drutowanym zamiast kevlaru. Jeśli bym jej nie porównywał z innymi oponami - okej. Jest niezła. Na park nawet bardzo dobra. Ale na pewno nie w tej kwocie. Zatem 6,5/10 wydaje mi się uczciwą oceną.
