W poniedziałek rano, czeska straż pożarna została skierowana do zgłoszenia pożaru hali sportowej w Karwinie. Na miejscu, ze względu na ryzyko zawalenia się dachu podjęto próbę gaszenia obiektu tylko z zewnątrz, niestety pomimo wysiłków cała hala doszczętnie spłonęła. Straty wstępnie oszacowano na około 1 milion złotych.

Według pierwszych świadków źródłem pożaru miała być rzucona przez nastoletniego polaka (🛴) petarda, która trafiła na składowisko gąbek za jedną z przeszkód. Następstwa chyba nie trzeba przedstawiać, bo każda logicznie myśląca osoba wpadłaby na to, że nawet zwykła sklejka mogłaby się szybko zająć od kilku porządnych iskier. Na całe szczęście prowodyr sytuacji sam na siebie doniósł nagrywając w międzyczasie wideo telefonem, więc wszystko zostało trwale uwiecznione. O podobnym, żenującym zachowaniu innych osób znajdujących się na obiekcie podczas jeszcze małego pożaru, a nie podejmującym żadnej próby jego ugaszenia (bo contencik sam się nie zrobi) nawet się nie będziemy rozwijać – zostali już wystarczająco zlinczowani w sieci.
Na całe szczęście młody polak został już zatrzymany przez policję, a my mamy nadzieję, że jakimś cudem takie zajawkowe miejsce jak Adrenalinove centrum wróci do żywota. Doskonale wiemy, że oprócz czeskiej sceny jeżdżą tam też nasi zawodnicy i to najlepszy obiekt do treningu w okolicy. Jeśli pojawią się jakieś zweryfikowane zbiórki, damy na pewno znać!
Redaktor naczelny serwisu Loked BMXmagazine.

Pojawiła się jakaś zbiórka na siepomaga. Moglibyście ma nią zerknąć, czy jest ok?
Prześlesz link poproszę? Widzieliśmy jedną, ale nie jest w żaden sposób potwierdzona. Dodatkowo osoba odpowiedzialna za obiekt powiedziała w ostatnim wpisie, że nie ma zamiaru go odbudować.