08.05.2009 - 08:04
Kategoria:
Tagi:
Dodał: Zgredzik
Jazda, Sztuka, Projektowanie i więcej - wywiad z Travisem Collierem.
Jazda na bmxie jest idealnym sposobem na wyrażenie swojej kreatywności. Owa kreatywność często przechodzi na inne dziedziny niezwiązane z rowerem. Było tak w przypadku Travisa Collier, który jako pierwszy wyrobił sobie opinię profesjonalnego flatlandera ze swym unikalnym stylem, a teraz spełnia się jako projektant w dziedzinie BMXów jak i poza nim. Jeżeli kreatywność, sztuka i projektowanie jest czymś co cię interesuje, Travis jest osobą o której powinieneś się czegoś więcej dowiedzieć.
R-E-S-P-E-C-T. Zdjęcie: Harrison Boyce
Mógłbyś nam powiedzieć jak to jest z twoją jazdą na BMXie oraz nauką?
Jeżdżę we flatlandzie przez ponad dziesięć lat, nigdy jednak nie ograniczałem się jedynie do parkingu. Od kiedy zacząłem jeździłem różnie i w różnych miejscach. Miałem to szczęście że rozwijałem się wśród jednych z bardziej wpływowych ziomków jakich ten sport widział. Po latach zawodów i filmów kręconych w przeróżnych miejscach na całym świecie postanowiłem rozwinąć dalej swoją karierę projektanta. Spędziłem 3 lata na uniwersytecie studiując projektowanie i skończyłem ostatniej wiosny. Aktualnie poświęcam się najbardziej mojemu zawodowi projektanta, ale wsiadam na rower gdy tylko mam na to czas.
Ukończyłeś College i znalazłeś dobrą pracę w St. Bernadine Mission Communications, gdzie pracują jedni z bardziej utalentowanych projektantów. Mógłbyś coś o tym powiedzieć?
Zaraz po ukończeniu szkoły wylądowałem w naprawdę dobrym miejscu. Każdy dzień spędzony wśród tak wielu doświadczonych ludzi to przyjemność. To bardzo ważne by otaczać się ludźmi, którzy nigdy nie zapominają by być uśmiechniętym, nieważne jak wielkie są przeszkody. Mamy tak wielu klientów i tak wiele okazji by pracować nad świetnymi projektami. Wszyscy w sklepie są naprawdę bardzo utalentowani. Jest to ekipa od której można się wiele nauczyć.
Jak praca od rana do wieczora wpłynęła na twoją jazdę na BMXie?
Jest OK. Naprawdę bardzo lubię moją pracę bo jest to coś co kocham robić. Ale nawet po paru latach szkoły i pracy trudno jest być nieaktywnym przez taki długi okres czasu. Robię wszystko by to zbalansować jeżdżąc prawie codziennie. Moja miejscówka jest jakieś 2 minuty jazdy od mojego studia, więc najczęściej udaję się tam zaraz po pracy. Czas na jazdę jest ogólnie taki sam ponieważ zawsze miałem coś z czym musiałem ją pogodzić np. szkoła, dorabianie do kieszonkowego, rysowanie itd. Poświęcanie całego swego czasu na jazdę było czymś bezmyślnym. Łatwo stawałem się znudzony bo „zbyt długa” jazda jest naprawdę możliwa. Prawdą jest że mój Progress trochę zwolnił, ale było to do przewidzenia. Mam teraz wiele obowiązków więc jest normalne że tak się właśnie stało. Właściwie to odczuwam większą przyjemność z jazdy teraz niż kiedykolwiek wcześniej.
Masz specjalne relacje z Macneil gdzie jeździsz w ekipie ale i projektujesz swoje ramy, siodełka, i inne produkty również. Mógłbyś powiedzieć trochę więcej na temat relacji pomiędzy twoją jazdą a pracą?
Nad produktami Macneila pracuję głównie z Harrisonem i Darcy. To jest świetne bo możemy usiąść i wymyślać najprzeróżniejsze rzeczy i mieć z tego przyjemność. Ci kolesie mają naprawdę świetne pomysły jeżeli chodzi o projektowanie i estetykę. Jest to identyczne jak posiadanie klienta który pomaga w pomysłach. Najczęściej wychodzę z pakietem pomysłów a potem pracujemy nad tym razem dzięki czemu nabiera to kształtu. Zawsze jest zabawa. Skoro jestem Riderem, który generalnie jeździ we wszystkim, przedstawiam swoją perspektywę ze strony flatlandu a oni streetu/parku i działa to świetnie. Sądzę że zaprojektowane przeze mnie ramy i siodełka są idealną kombinacją obydwu stron.
Czy jest dla ciebie ważne by mieć spory wpływ na wygląd sygnowanych przez ciebie produktów Macneila?
Tak. Jako projektant niemożliwe jest bym nie miał jakiegoś wkładu jeżeli chodzi o takie rzeczy. Kocham mieć możliwość by pracować nad pewną grupą specyficznych produktów dzięki czemu mają pewną spójność i są w pewnym sensie skierowane do flatlandu.
Są planowane jakieś nowe części Macneila w niedalekiej przyszłości?
Myślę że aktualnie jesteśmy bardzo zadowolenie z moich ram, siodełek i sztyc. Prawdę mówiąc nie jeżdżę na niczym innym co można byłoby uznać za przeznaczone do flatlandu, więc jeszcze zobaczymy. Aktualnie pracujemy nad najnowszymi projektami i mają się naprawdę dobrze.
Określ swoją pracę projektanta jaką wykonujesz dla The Fremont Expierience?
Pracuję z Rich Hirish nad projektami dla Fremont i Lotka. Spotkał mnie parę lat wcześniej gdy to wszystko się dopiero zaczynało i od tamtego czasu pracujemy razem. Idze to naprawdę dobrze i wygląda na to że ludzie to kochają, co mobilizuje do dalszej pracy. Rich jest zabawną osobą i przyjemnie się z nim pracuje. Skupiamy się na tym co lubimy w ubraniach i innych tego typy rzeczach. Wszystko idzie naprawdę dobrze, ponieważ mamy podobny sposób myślenia. Pracujemy dużo nad grafikami, ale chcemy także zacząć jakiś nowy styl pracy.
Rozumiem że zdarzało ci się także pracować nad projektami, które nie były tak ciekawe i przyjemne?
Myślę że można tak powiedzieć. Pracowałem ostatnio nad bardziej oficjalnymi projektami dla różnych korporacji, co zdarza się często gdy pracujesz w studiu takim jak St. Bernadine Mission Communications. Wiele osób mówi że nie wyobraża sobie mnie pracującego nad projektem tego typu- co jest śmieszne. W projektowaniu nie zawsze będziesz robił to co chciałbyś robić. Jest ważnym by wykonywać prace nie tylko dla nas przyjemne ale także te mniej dzięki czemu można się rozwijać i wiele nauczyć. Lubię wyzwania we wszystkim co robię. Myślę że w projektowaniu jest ważne by zdawać sobie sprawę że nie pracuje się nad życiowym projektem, tylko skupić się nad aktualnym wyzwaniem.
Sztuka, projektowanie i grafika są oczywiście do siebie zbliżone ale w czym czujesz się najlepiej?
Powiedziałbym że projektowanie oraz grafika są mi najbliższe.
Mógłbyś określić swój styl w sztuce?
Sądzę że całkiem wolny. Zawsze staram się by moje prace były funkcjonalne oraz idealnie pasowały do projektu.
Zdjęcie: Harrison Boyce
Jak się miewa scena flatland w Vancouver?
Jest grupa ludzie w Miście którzy jeżdżą we flatlandzie. Wszystkim miło się jeździ ale czasami jest trochę zbyt pusto. Jay Miron i Dave Osato pokazują się czasami by rokręcić trochę ekipę – Jason Enns także to robił, gdy jeszcze tu mieszkał. Wszyscy riderzy z którymi dorastałem przenieśli się w inne miejsca. Czasami czuję, że nie jest to ten sam „sok” co wcześniej, ale nadal jest smaczny.
Jakie są twoje ambicje, jeżeli chodzi o projektowanie i sztukę?
Lubię być poddawany próbom, i chcę kontynuować to, co robię tak długo jak tylko mogę. Myślę, że po prostu chcę dojść do pewnego momentu, w którym będę usatysfakcjonowany i będę czuł, że naprawdę coś zrobiłem. Możliwe, że będzie to za tydzień…może nigdy?
Masz jakieś mądre słowa dla ambitnych flatlanderów i/lub artystów?
Trudne jest powiedzieć coś, czego nikt jeszcze nie mówił. Ostatecznie sądzę, że ważne jest by nie naśladować kogoś tylko być sobą i wnosić od siebie coś nowego. Odnajdź się w czymś i przestań robić to, co widzisz. Wszyscy jednak muszą jakoś zacząć i nie zawsze to znaczy, że trzeba być zupełnie oryginalnym.
Jesteś znany wśród flatlanderów za swój styl. Jak to jest zaprojektować swoje własne ubrania i pozwolić swemu stylowi przeniknąć na plecy innych Riderów?
Oczywiście, że jest to bardzo przyjemne widzieć dzieciaki, które noszą twoje ubrania i jeżdżą na twoich rowerach. Wolałbym jednak widzieć ludzi noszących lub używających coś ze względu na niepowtarzalną idee niż kupujących to ze względu na napis/logo.
Zdjęcie: David Lang
Więc pracujesz także dla Lotka, a czy planujesz projekt jakichś butów w przyszłości?
[śmiech] Możliwe ze będę miał więcej okazji by pracować nad projektami butów w niedalekiej przyszłości. Lubię przykładać się do pomysłów artystycznej strony butów Lotek. Jeżeli chodzi o mój pro model to nie sądzę.
Czy ktoś ci kiedyś powiedział, że wyglądasz jak Charlie z Party of Five?
Yep.
Jesteś facetem na tyle mądrym by stworzyć swoją własną firmę, czy kiedykolwiek przyszło ci to na myśl?
Tak, ale nie jestem pewny czy jest to coś, czego świat potrzebuje aktualnie. Jest wiele bardzo dobrych firm w dzisiejszych czasach - sądzę, że zbyt wiele. Jeżeli twoim marzeniem jest by mieć własną to nie powinieneś na to zwracać uwagi. Nie wiem jednak czy było to kiedykolwiek moim marzeniem. Na razie lubię pomagać innym firmom i przyczyniać się do pozytywnych zmian w różnych dziedzinach. Możliwe, że zmienię zdanie w przyszłości.
Jesteś bardzo dobrze znanym flatlanderem a teraz twoje imię staje się znane za rzeczy, które dokonujesz poza tym sportem, którą stronę wolisz bardziej?
Lubię być angażowany w biznesową stronę przemysłu BMX. Ale by być naprawdę szczery, wolę być Riderem, jeżeli chodzi o BMX. Wole być raczej częścią akcji, i jest to coś gdzie zawsze siebie widziałem. Zawsze jednak będę się udzielać po obu stronach.
Dziękuję?
Mojej rodzinie, mojej Sarze za to że zawsze jest ze mną, Harrison, Darcy i Jay z Macneil, Jamie i Terry z Ten Pack, Nuno i Jim z Odyssey, Osato, Rich Hirsh, David Lang, Nadia z Eastpak, Tler Quarles z Volcom, Eli Horn, Mike McKinley, wszystkim z St. Bernadine, wszystkim moim przyjaciołom ze szkoły i parkingu, wszystkim europejskim Riderom, Jeff Z. i Fat Tony – dzięki za wszystko.
Wywiad przeprowadzili: Jeff Zielinski, Fat Tony, Terry Adams, i Darcy Saccucci.
Zdjęcia: Harrison Boyce, David Lang, i Eli Horn.
Przetłumaczył: PereSs~
Źródło: bmx.transworld.net 



Komentarze
+ Dodaj nowy komentarz