^ Wróć na górę

Tu jesteś:

Wywiad z Gabe'm Brooks'em

ZdjęcieImię i nazwisko: Gabe Brooks
Wiek: 25 lat
Miejsce zamieszkania: South Central, Los Angeles w Californii

Wywiad przeprowadzał: Jeff Zieliński

 

Gabe Brooks dorastał w South Central w Los Angeles gdzie, jak sam powiedział: ''Dostałem się do gangu w wieku 11lat i w tym samym roku odpaliłem swój pierwszy pistole''. Gabe jeździł na Bmx'ie od zawsze ale dopiero po kilku trudnych życiowych lekcjach porzucił życie gangstera i teraz strzela tylko gapy i poręcze. Jego energia i entuzjazm dodaje innym sił. Ma zabawną osobowość i myślę, że jego opowieść jest inspirująca.

Mógłbyś mi opisać skąd pochodzisz?

Jestem z 53ciej i Normandii- ziemi gangów.

Opowiedz mi trochę o tym jak zaczęła się Twoja przygoda z Bmx’em.

Wszystko zaczęło się w 95'. Oglądałem X games i wygłupiałem się na moim rowerze po zajęciach gimnastycznych. Dużo nauczyłem się od mojego przyjaciela Ronalda, z którym czasami jeździłem. Był jeszcze Ron McCoy, flatlandowiec ze starej szkoły, który nauczył mnóstwa rzeczy chłopaków z naszej ekipy.

Słyszałem, że byłeś gimnastykiem. Widzieliśmy nieraz, jak używasz tych umiejętności, aby uchronić się przed upadkiem. To całkiem szalone.

Tak, to prawda. Gibkość i lekkość jest bardzo pomocna w sytuacjach bez wyjścia.

Praca nad sylwetką wydaję się być dla Ciebie bardzo ważna i najwyraźniej pomaga Ci w jeździe. To prawda?

Owszem, uprawiam calisthenics [metoda treningu bez użycia sprzętu przyp. red.]. Wierzę, że sami w sobie jesteśmy siłownią i calisthenics się z tym wiąże.

Chciałbyś porozmawiać o gangu, w którym dorastałeś?

Więc… Pod koniec lat 80' i we wczesnych 90' przyzwyczajałem się do demolki w najlepszej formie. Nawet w połowie lat 90' było boom. Dostałem się do gangu w wieku 11lat i w tym samym roku odpaliłem swój pierwszy pistolet. Byłem świadkiem wielu gównianych zdarzeń. Morderstw, dźgnięć nożem, wojny gangów, narkotyków, i wszystko to siedzi we mnie do tej pory. Dzisiaj już nie jest tak samo bo nowa generacja nie ma o co rywalizować. Kiedyś ten wyścig kompletnie się różnił. Słyszę Meksykanów mówiących ''my nigguh'' to brzmi jak ''Czy ten skur...syn widzi, że tu stoję?'' Wiem, że nie miał tego na myśli, ale niech lepiej uważa na język, kiedy w pobliżu jest prawdziwy nigguh.

Gdzie zaprowadziła Cię gangsterka?

Przez gangsterskie życie zawaliłem stypendium, nie mogłem dostać żadnej pracy z powodu mojej odsiadki w więzieniu- to zaprowadziło mnie do nikąd! Nie mam żadnych pozytywnych wspomnień z tego okresu.

Czy jeździłeś wtedy, kiedy miałeś kłopoty?

Miałem z tym problemy, ale były dni, kiedy udawało mi się pośmigać na lokalnych trialsach, gdy na dzielni roiło się od policji.

Jak pobyt w więzieniu odbił się na Twojej jeździe?

Uczucie sklejenia triku jest uczuciem spełnienia. To jak szklanka lodowatej wody gdy jesteś spragniony. Miałem 2,5 roku [w więzieniu] na wspominanie dobrych czasów, kiedy jeździłem z Andrew Jacksonem  i Pat Wangiem i wszystkie moje myśli skupiały się na jeździe (chyba, że chodziłem po spacerniaku). Chociaż każdego dnia  w więzieniu znajdowałem się wśród gangów, gdy tylko wyszedłem na obejście myślałem jak stać się lepszą osobą. Miałem mało czasu by jeździć- za każdym razem kiedy szedłem do  więzienia byłem aktywnym działaczem gangu i to się nie zmieniało aż do ostatniego razu gdy powiedziałem sobie: ''Nie pasuję tu, chcę być wśród dobrych ludzi na rowerach''

Wygląda na to, że jak już poważnie skupiłeś się na jeździe, zacząłeś przyciągać sponsorów i sprawy potoczyły się bardzo szybko. Jak wyglądał dla Ciebie ostatni rok?

Człowieku, ostatni rok był niesamowity. Ludzie zaakceptowali to, kim byłem i pokochali fakt, że skierowałem swoją energię na grindy i szczerość jaką mam do BMX’a. To niesamowite, bo Pat Wang powiedział mi, żebym uderzył do Jay’a Roe [Kink TM] i teraz traktują mnie, jakbym był częścią Kink od zawsze.

Zacząłeś też podróżować, gdzie już byłeś?

Zrobiłem sobie trip po Wschodnim Wybrzeżu. Odwiedziłem Massachusetts, Filadelfie i Nowy Jork. Byłem też w Kolorado z OSS- to były jaja! Quintin wysłał mnie do Austin w Texasie, po Texas Toast, to było niesamowite stary.

Zważywszy na twoje życie, czy kiedykolwiek myślałeś że będziesz wzorcem dla dzieciaków, które jeżdżą jak i tych, które wpadają w kłopoty?

Tak, właściwie to myślę, że jestem świetnym przykładem przechodzenia ze zła w dobro.

Na których Riderach się skupiasz? Kto cię inspiruje?

Sean Ricany, Mike Mastroni, Ty Morrow, Erik Elstran-  lubię kreatywność, stary.

Co najbardziej lubisz robić na swoim rowerze?

Lubię wysoko skakać, lubię grindować raile pod górę, lubię pływać na trialsach. Absolutnie wszystko to co wymaga dużej prędkości.

Istnieją jakieś tricki, których nie potrafisz rozgryźć?

Barspiny, ciągle nie potrafię ich łapać konsekwentnie.


Masz jakąś filozofię albo po prostu mentalną sztuczkę, która pomaga Ci przygotować się do zaliczenia jakichś kozackich i strasznych rzeczy?

Zawszę, kiedy mam zamiar zaliczyć coś naprawdę dużego, gadam i klnę sam do siebie. Np. przy długich poręczach zawsze mówię sobie co może się wydarzyć, że upadek będzie miękki.  Jeżeli nie, to ból będzie tylko tymczasowy.

Nie jesteś tylko street’owym niszczycielem. Widziałem Cię także na torach i trialsach. Jestem pewien, że dorastająć w South Central nie miałeś zbyt wielu możliwości pośmigać na dircie.

To prawda. Nie mieliśmy duzej sceny dirtowej, ale mieliśmy kilka hopek na osiedlu. Serio. I było dość dobre popytaj w okolicy. Wiąże się z tym mnóstwo dobrych wspomnień...

Słyszałem, że jeździsz też na rolkach. Opowiedz nam o tym.

Jasne, śmigam fantastycznie dopóki nie zdechnę [śmiech]. Katuje rolki trzy razy w tygodniu. Może niedługo wypuszczę wideo w tym temacie [śmiech].

Jestem pewien, że w 2012 roku możemy spodziewać się od Ciebie jeszcze większych rzeczy. Masz jakieś Cele lub plany?

Mój plan, to podwojenie wszystkich dobrych rzeczy z ubiegłego roku, których udało mi się dokonać.

To brzmi obiecująco. Chciałbyś komuś podziękować na koniec?

Chciałbym podziękować Jay’owi Roe, Kink bikes, Chris’owi Long, Brian’owi Castillo, wszystkim z Demolition, Adamowi 22 I całej ekipie OSS, John’owi Hicks, Mike’owi Mastroni, Darryl’owi Tocco, moim ulubionym filmowcom, Rob’owi Paik, i Sam’owi Lam za to że był I wierzył we mnie—2012 będzie masakryczny!

Zdjęcie

ZdjęcieZdjęcie

O nas

BMXmagazine.pl to strona zajmująca się wszystkim co związane z tematyką BMX. Od początku istnienia (2008 rok) prowadzimy serwis tematyczny. Ostatnio na Loked (nazwa strony) można znaleźć także forum i galerię, lecz serwis cały czas się rozwija i planujemy wdrażać nowe funkcjonalności. Działamy także poza Internetem organizując zawody, jamy, konkursy i różnego rodzaju imprezy. Staramy się robić wszystko co w naszej mocy, aby rozwijać scenę BMX w Polsce.