26.07.2011 - 00:48
Znany z nietypowych tytułów swoich editów oraz śmigania na słynnej ulicy Słonecznej. Ale przede wszystkim znany z unikatowego łączenia flatlandu ze streetem - Michał ''Sęp" Sępkowski z Olsztynka, bo właśnie o nim mowa zgodził się na udzielenie nam krótkiego wywiadu. Poniżej efekt rozmowy oraz jeden z editów Michała, który w sieci podziwiać można już od 10 miesięcy. Zapraszam !
Kubinho: Witam Cię! Na początek przedstaw się, powiedz ile masz lat i skąd jesteś bo może ktoś Cię jednak nie kojarzyć.
Michał: Cześć chłopaki i dziewczyny. Jestem Michał ''Sęp'' Sępkowski. Mam 18 lat, ale rocznikowo 19. Jestem z Olsztynka, takiego sto razy mniejszego Olsztyna.
K: Skoro zaczynamy wywiad to wypada zapytać o początki Twojej jazdy. Jak to się wszystko zaczęło? Ktoś szczególnie Cię zajawił czy od tak przyszła chęć na bmx’a? Ile to już lat na 20’?
M: Jak byłem mały i miałem platformę cyfrową Cyfra+ to oglądałem codziennie Extreme Sports Channel i bardzo spodobały mi się wygibasy na rowerach. Próbowałem sił na góralu komunijnym, ale to nie wystarczyło. W wakacje między podstawówką a gimnazjum nadszedł taki dzień, że kupiłem sobie pierwszego bmxa. Był to GTIX Heavy. Pod koniec sierpnia tego roku stuknie 6 rok mojego pedałowania.
K: 6 lat to nie tak mało. Czy w trakcie trwania tego okresu pojawiły się jakieś groźniejsze kontuzje? I powiedz mi od razu czy przez cały ten czas zajawka była taka sama? Miewasz czasami gorsze dni czy nawet tygodnie kiedy pedałowanie i 'wygibasy' nie przynoszą Ci już takiej radości jak wcześniej?
M: Najgroźniejszą kontuzją było chyba pęknięcie piątej kości śródstopia. Reszta to standardowo skręcenia kostek, które zazwyczaj kończyły się gipsem. Zajawka zawsze była, czasami mniejsza, czasami większa. Jednak nigdy nie przeszło mi przez głowę by sprzedać rower i zakończyć "karierę". Kiedy nie mam zajawki staram się zmotywować i nie poddawać.
K: Uuuaaa. Domyślam się, że to pęknięcie do przyjemniejszych nie należało. A ile czasu dziennie na jazdki poświęcasz? Starasz się każdego dnia wyskoczyć chociaż na chwilę pokatować czy obierasz jakiś harmonogram typu 'jazda co 2 dzień' ?
M: Staram się jeździć codziennie po około 3 godzinki. Z tym, że jeżdzę w smutnej samotności i jest to czas poświęcony na samą jazdę, a nie jak w przypadku jazdy z ziomkami gadanie, jazda, gadanie.
K: Poważnie zawsze sam? Nie ma w Olsztynku bmxowej 'gwardii'?
M: Niestety nie ma. Nie znalazł się nikt z takim hobby. Czasami jest to przygnębiające jednak można się wtedy bardziej skupić na samej jeździe.
K: W takim razie naprawdę szacun dla Ciebie. Powyżej uznałeś jazdę jako hobby. Czy faktycznie jazda dla Ciebie to tylko hobby czy może też prawdziwa pasja? Styl życia?
M: Wcześniej może to było hobby, ale teraz kiedy zacząłem w końcu smakować wszelkiej maści tripów to można nazwać bardziej stylem życia oraz największą pasją.
K: Jakie miasta udało Ci się już odwiedzić podróżując?
M: Praga, Hradek, Gdańsk, Wrocław, Warszawa, Toruń, Bydgoszcz, Olsztyn. Odwiedziłbym sobie jeszcze Kraków i popedałował na słynnym placu Marii Magdaleny.
K: Ja z okolic Krakowa, więc serdecznie zapraszam. Wakacje są to może znajdziesz czas i na gród Kraka. Ok teraz przejdźmy do nieco innego pytania. Mógłbyś wymienić swoich sponsorów i powiedzieć z którego jesteś najbardziej zadowolony? Wgl. Na jakiej zasadzie ten sponsoring wygląda w Twoim przypadku?
M: Mam jednego sponsora, jest nim Avebmx. Jestem z niego bardzo zadowolony. Otrzymuję części rowerowe oraz jestem zabierany na świetne tripy
K: Co sądzisz o naszej polskiej scenie BMX? Z pewnością oglądasz wiele zagranicznych produkcji i wiesz jak śmiga się w innych częściach świata, czy Polacy są bardzo w tyle?
M: Sądzę, że prze ona piekielnie szybko do przodu i że tylko w niewielkim stopniu odstaje od zagranicznej. Jak widać, wiele polskich produkcji pojawia się na zagranicznych stronach co świadczy o tym, że poziom bmxa w Polsce jest na wysokim poziomie. Jedyne co mnie niepokoi to to, że w Polsce bardzo mało osób jeździ flatland i nie zapowiada się by rozwój tej dziedziny bmxa szedł w górę. Od kilku lat flatuje zaledwie garstka osób, a reszta uważa flatland za coś odmiennego, mniej widowiskowego i nudnego.
K: Są jednak tacy (w tym ja), którzy nie śmigają we flacie, ale podziwiają te wygibasy. Są też Ci, którzy bardzo cenią sobie Twój styl. Skąd pomysł na łączenie flatlandu ze streetem, bo chyba nie zaprzeczysz, iż Twoja jazda tak właśnie wygląda?
M: Zawsze podobał mi się street i flatland. Nie mogłem się zdecydować w jakim stylu chcę jeździć i postanowiłem pójść na kompromis i połączyć te dwa style
K: Sądzę, że nie tylko ja uważam Cię w Polsce za najbardziej kreatywnego i zjawiskowego ridera. Łączenie tych obydwu stylów wychodzi Ci bardzo dobrze i z niecierpliwością czekam na kolejny edit z Twoim udziałem. No właśnie, czy jest coś w planach? Nagrywasz już powoli jakieś akcje do nowego filmidła?
M: Dziękuję, bardzo mi miło. Tak, praca wre. Edit się powoooooli kręci i powinien być gotowy na koniec sierpnia. Będzie to pierwsze video, w którym nie będę jeździł na ulicy Słonecznej w Olsztynku. Dotychczas w każdym filmie ulica ta odgrywała główną rolę. Mam nadzieję, że wszytsko pójdzie zgodnie z planem.
K: Film Sępa bez słynnej ulicy Słonecznej!? No coś podobnego hah. Wiem, że byłeś na Baltic Games. Jakieś odczucia mógłbyś tu przedstawić? Poziom wysoki? Jak organizacja?
M: Odczucia bardzo miłe. Rewelacyjna impreza, szkoda, że tylko raz w roku. Poziom bardzo wysoki, lecz prawie każdy przejazd zawodników opierał się na tailwhipach i flarach. Do znudzenia można było oglądać te same triki. Największe wrażenie wywarł na mnie klon Tobiasa Wicke(nie wiem jak nazywał się ten rider, ale jeździł identycznie jak Tobias) oraz Scott Hamlin, który oprócz tailwhipów i flar znalazł miejsce na heelclickera i nawet tiregraba. Organizacja bez zastrzeżeń. Wszystko sprawnie i bez opóźnień. Ochrona również świetnie pełniła swą rolę.
K: No tak, w dzisiejszych czasach na zawodach głównie te tricki dominują (tailwhipy, flipy, barspiny), ale czasami znajdzie się ktoś kreatywny kto pokaże dobry trick/combo nie koniecznie opierający się na dzisiejszych trendach. Drogi Sępie, ważniejsze pytania mamy już za sobą, więc teraz chciałbym zagrać z Tobą w krótkie skojarzenia. Mogę pytać?
M: Śmiało !
K: Ulubiony Trick?
M: Hang 5
K: Legenda bmx?
M: Dave Mirra
K: Styl?
M: streetoflat
K: Miejscówka?
M: Marysin w Warszawie
K: Jankes?
M: ****
K: Ulubiony film(bmx)?
M: North Of Ten - Bikes aren't fun
K: Ok, chyba mamy wszystko. Jakieś pozdrowienia na koniec się znajdą? Może też kilka słów do młodych riderów?
M: Trudne pytanie. Nie wiem kogo pozdrowić. To może podziękowania dla Loked, Avebmx i jeszcze baz.fotolog.pl oraz urosrojc.com. Młodzi riderzy niech nie oglądają za dużo filmów tylko niech sami kreują swój styl i wymyślają triki.
K: Wielkie dzięki za wywiad Sęp i powodzenia w dalszej jeździe. Z niecierpliwością czekam na kolejne filmidło !
M: Ja dziękuję serdecznie za wywiad i za zainteresowanie moją osobą. Buziaczki !








Komentarze
Jest w Polsce niewielka grupa riderów, których jazdą się szczerze jaram i Sęp na pewno jest jednym z nich
Jeden z moich faworytów, zdecydowanie : )
Wywiadzik super!! :)
Pozdrowienia dla Sępa :D
Dobra robota Kubinho, ekstra wywiad.
Dzięki Sęp za udzielenie wywiadu, aby więcej takich nietuzinkowych raiderów! ;]
Jeśli klon Tobiasa to raczej Senad Grosic ;)
Wywiad mistrz.
e tam klon, Senad ma dużo lepszy image haha :D
K: Jankes?
M: ****
??? hahahahah
wywiad fajny, sęp też :)
co to ma znaczyć ja sie pytam:P!
+ Dodaj nowy komentarz