^ Wróć na górę

Tu jesteś:

Łukasz ''Jankes" Jankowski - Wywiad

ZdjęcieNiekiedy kontrowersyjny, krytykowany, przez niektórych też podziwiany i na pewno z jajami. To właśnie Łukasz Jankowski zwany Jankesem, którego dorwałem na jeden wieczór, by przeprowadzić poniższy wywiad. Jest to przykład gościa, który ciężką pracą doszedł do poziomu godnego uwagi. Co więcej? Więcej w wywiadzie. Zapraszam.

 

 

Kubinho: Siemka Jankes ! Podążając stałym schematem wywiadu rozpocznij od przedstawienia się. Ile masz lat, skąd jesteś od ilu na bmxie?
Jankes: Cześć! Mam lat 19, mieszkam w Krakowie a na małych kółkach jeżdzę od września 07 roku.

 

Od września 2007 hmm. Co się wtedy wydarzyło, że piętnastoletni Jankes po raz pierwszy dosiadł bmx'a?
To nie do końca było tak, że pierwszy kontakt z BMX to pierwszy kontakt z rowerem generalnie, wcześniej miałem krótką przygodę z dużym rowerem, ale drogie to było, psuło się, a ja naiwnie myślałem że mały rowerek tańszy.  A duży rower zaczął sie od towarzyskich wyjść na rower z kolegami, czasem do lasu(haha) gdzie odkrywało się trasy zjazdowe,hopki,dropy,gapy itd, latało się te syfiaste przeszkody,po pewnym czasie samemu zaczęło kopać. po jakichś paru miesiącach odważyłem się wjechać na nasz skejtpark,gdzie przez pare miesięcy kajtowałem fejki najeżdzając na kłoter.
No w szczycie moich MTB umiejętności umiałem manuala z balansem w pozycji na latarnika, barspina trzymając kolanami siodełko i przez jakąś donicę ewentualnie przeskoczyć :D

Zdjęcie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Huhu donica to nie byle co! Zakładam, że umięjętności wyniesione z MTB miały może i mały, ale zawsze jakiś wpływ na szybsze oswojenie się z bmx'em. A powiedz mi coś o Twoim pierwszym rowerze na dwudziestocalowych kołach. Co to była za machina?
To bylo tak,że chciałem sprzedać duży żeby kupić mały, a dostałem ofertę zamiany. więc wymieniłem krowę na easterna battery, na hi-tenowej ramie,wysłał go oszust jeden bez polowy częsci,bez siodełka,bez gripów,bez pedała... Z połową sobie poradziłem,ale pierwsze dwa tygodnie jeździłęm na gołej kierownicy ; D
sprzęt strasznie szybko sie psuł... Pamietam każdą część, np kierownicę która po dwumetrowym dropie zgięła sie z dwóch stron w dół albo kaseta która chodziła głośniej niż kombajn,a jak zdjęło się nogi z pedałow to korby same sie kręciły ;D

Zdjęcie

 

 

Jak to mówią - ,,Początki bywają trudne'' ha! Nie wiem jak Ciebie, ale osobiście nienawidzę kiedy nie mogę jeździć z powodu zepsutej części, szczególnie gdy zajawka kipi. Przejdźmy teraz do bardziej bolesnych kwestii. Kontuzje. Najgroźniejsza, najbardziej bolesna?
Aktualnie jestem uziemiony od półtora miesiąca, z niezdjagnozowaną jeszcze kontuzją,najprawdopodobniej jest to naderwanie więzadła krzyżowego(kolano),które może mi uniemożliwić jazdę na długi czas...i do tego nie stało się to przy czymś wielkim,akcja była umieszczona,wraz z glebą w ESM 2k11,...a tak to wielokrotnie złamania w śródstopiu,kość promieniowa,złamanie kości nadgarstka,poważne kontuzje torebki stawowej kciuka która przez prawie rok mnie dręczyła,milion odbitych pięt,ale za to żadnej skręconej kostki lub wybitego palca,co jest dość popularną kontuzją ;)!
(pewnie o połowie kontuzji zapomniałem)
 

Chodzi o glebę przy próbie Wallride'a?
Tak tak,głupi byłem,uparłem się żeby to robić. Mam takie coś że zawsze szukam konkretnych spotów no i to był dla mnie idealny wall nad schodami,którego było mi zawsze brak i tak sie składało że w drodze na spot sie rozpadało,a mi to nie przeszkadzało...od tamtej pory obiecałem sobie nei jeździć jak będzie mokro
 

Tak czytając na temat Twoich kontuzji to w sumie się nie dziwie. Widać na filmach, że nie oszczędzasz się. Jest w tym wszystkim trochę hardkoru jak np. na słynnej niebieskiej poręczy o której porozmawiamy potem. Sprzętu też nie oszczędzasz i tutaj właśnie chciałem zapytać o Twoją współpracę ze sponsorami. Opowiedz co nieco kto i w jaki sposób aktualnie Cię wspiera.
Wydaje mi się że dbam o sprzęt,o siebie od jakiegoś czasu z resztą też ;P Aktualnie otrzymuje ogromne wsparcie od Szymona z Manyfestu,który dba o to żeby ZAWSZE było na czym jeździć, i to nie najgorszym. bez niego na prawdę bym sobie nie poradził. Poza tym mam dostęp do częsci Mantry, co też zawsze jest wielkim ułatwieniem. Mantra ponad to finansuje mi wyjazdy na eventy, dzięki czemu w tym roku mogłem być na prawie każdym contescie.
Podobną pomoc otrzymuje od andegrandu/skate-europe którzy dokładają sie do tripów a ponad to dbają o to żebym nie jeździł boso i generalnie, żebym miał w czym jeździć. No i nie można zapomnieć o pomocy Baza i jego projektu Bone, który poświęca mi wiele czasu i cierpliwości, jeździ ze mną w miare możliwości na tripy filmując(jakże zajebiscie!) co przecież jest bardzo ważnym aspektem jazdy.

Zdjęcie

 

Odnosząc się jeszcze do sponsoringu to nie byłbym sobą gdybym nie zapytał Jankesa jak to się stało, że  otrzymałeś tak wcześnie sponsoring (chodzi mi o poziom jazdy). Z pewnością sam wiesz, że w sieci wiele osób krytykowało i dziwiło się czemu właśnie Ty jesteś wspierany przez manyfest. Oczywiście proszę nie brać tego pytania jako formy popularnego ostatnio hejtu. Po prostu często można było spotkać się z opinią, że nie zasługiwałeś na to wsparcie. Jak się do tego odniesiesz?
Z perspektywy czasu, sam sie dziwię dlaczego Szymon zdecydował się zgodzić na moją prośbę. W mojej głowie pomysł sponsoringu zrodził się nie ze względu na mój poziom jazdy(logiczne) tylko przez potrzebę. Po prostu nie byłem w stanie za własne pieniądze jeździć. Spróbowałem szczęscia. A Szymon, jest na prawdę w porządku człowiekem,on pomaga niektórym nie dlatego że mu to się opłaca,ale tylko po to żeby pomagać. Pomyślałem że jeśli "bycie dobrym" jest ceną,jaką trzeba zapłacić za możność robienia tego co sie kocha najbardziej, to ja z chęcia spróbuję. Ale z drugiej strony całkowitym altruizmem i nadziejami że coś ze mnie keidyś bedzie się kierować nie mógł. Myślę że do mojego sukcesu przyczyniły sie regularnie wydawane web edity, logiczne,że jesli zaczyna sie od niskiego poziomu,a nawet od zera,łatwo strasznie o progress. Tak więc wydając przez prawie dwa lata edit raz na dwa miesiące nie stanowiło dla mnie problemu obrazować stałego progressu,początki są łatwe(w pewnym sensie),myśle że ten stały postęp, i przy okazji medialność przyczyniła się do mojego sukcesu w pierwszych relacjach z manyfestem. Mówiąc medialność mam namyśli pokazywanie się. Powiedzmy sobie szczerze, że jest dużo bardzo dobrych ,nie docenionych riderów, którzy docenieni(przynajmniej przez firmy) nie zostaną,bo się nie pokazują. Nawet mega kat nie znajdze sponsora, jesli nie bedzie jezdził na contesty, robił editów. dla sponsora (przeciętnego) nie liczy sie jazda a reklama i zysk,niestety...dlatego pewnie ja byłem dobrym (potencjalnym) materiałem przez choćby częstotliwość wydawania editów.
Spójrzmy chociaż na przykład naszego islandczyka Antona, do którego sponsorzy lgną, co jest zasługą w większej częsci jego editów
 

Nie ukrywam, że mocno rozwinąłeś ten temat, ale to dobrze ! Tylko gdyby tak ująć to w dużym skrócie mógłbyś stwierdzić, że sukces swój zawdzięczasz sporej ilości editów?
Po częsci na pewno tak.
 

Przejdźmy do innego wątku. Tripy - czyli chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy w bmxie. Co udało się odwiedzić w 2011, z kim przy okazji pośmigać? Który trip wspominasz najlepiej?
Jak już wspomniałem w tym roku udało mi sie być praktycznie wszędzie gdzie chciałem, nie ma nawet mowy żebym wybrał jeden, bo każdy był cudowny. W tym roku udało mi się być w Warszawie na Bmx dayu,potem z parudniowy trip z okazji gali freestylebmx awards, 2 razy w Poznaniu, wiele w bydgoszczy, wiele we Wrocławiu(skny,zajezdnia),2 razy w Gdańsku,(contest na plazie, Baltici) no i na pare dni Stokholm. pare planów tamtego roku nie wyszło, ale był to i tak najlepszy rok do tej pory.
No i nie wiem jak odnosić sie do moich obecności w Krakowie i w Szczecinie bo nie wiadomo które to na tripie,a które w domu :D

Zdjęcie

 

Pozazdrościć tylu zwiedzonych miejsc, niezły dorobek. A jak z riderami w całej Polsce? W każdym mieście było z kim pośmigać, pogadać?
O, zapomniałem odpowiedzieć na tę czesc pytania.
Jasne, zawsze jest z kim na poziomie pośmigać, porozmawiać, pospędzać czas....tylko daruj mi wymienianie i zachwalanie bo za dużo tego, potem o kimś zapomne i się słusznie obrazi :D Tylko w stokholmie był z tym problem
przez cały trip,na najlepszych parkach jakie w życiu widziałem, spotkałem tylko raz,jednego rowerzyste,do tego nietutejszego,jakiś koleś z Kopenhagi który i tak nie jeździł tylko siedział z kolesiami i "czillował" czyli palił fajki.
a tak to same bachory na deskach i hulajnogach,w oooogrooomnych ilościach.

 

Wypytałem Cię już o takie w miare ogólne rzeczy, które po prostu mnie ciekawiły. Przejdźmy teraz do nieco szczegółowych rzeczy. Słynny niebieski rail. Po tej akcji wielu stwierdziło, że Łukasz Jankowski jednak ma jaja. Powiedz mi jak z Twoją odwagą? Jakie to uczucie ślizgać się po takim kawale rurki?
Własnie się dziwie czemu nie widuje w filmach choćby Polskich takich raili, bo nie są ciężkie. Do raila podchodziłem wiele razy, zrodził się spontaniczny pomysł żeby to zrobić. Podstawiło sie najazd(bo jest tam na górze max 1,5 metra najazdu) i próbowałem. Za każdą nieudaną próbą wchodziłem na górę przepełniony uczuciem szczęscia, z myślą "oooooo kurwa,nic mi sie nie stało, to znaczy że poręcze są łatwe!" tak było półtora roku temu.niestety zgiełem kierownicę i nie zjechałem. W tym roku zajęło i to również pare prób(chyba poniżej 10) uczucie cudowne.ale porównywalne do wielu innych trików ; )
Mam plan jeszcze nie raz wrócić na tę poręcz z innymi trikami

Zdjęcie

 

Inne triki powiadasz? Myślę, że jakiś tooth hangover na lajcie tam wejdzie haha ! Jesteś ze Szczecina, a aktualnie mieszkasz w Krakowie tam również studiujesz prawda? Gdzie lepiej?
Właściwie to myślałem że luc-e to już w tym roku siądzie,a na over raila(czerwonego,obok,)daje sobie kolejny rok.
Aktualnie mieszkam w krakowie, i do Szczecina już nie wracam, w międzyczasie moja mama wyprowadziła się do Sztokholmu, a ojciec mieszka w Krakowie, więc mama się cieszy że mam asekuracje w formie ojca w mieście,a ja cieszę się że mieszkam w mieście z jedną z lepszych scen bmx jaką poznałem, z meeega spotami, riderami  i potencjałem. Sam już nie wiem gdzie lepiej,ale do Szczecina nie wracam, przynajmniej nie na stałe, czasem na rower wpadne
 

Jest jakiś rider który inspiruje Cię? Ktoś kto każdym swoim editem podnosi poziom Twej zajawki do maksimum?
Jest bardzo wielu takich riderów,gdbym miał wymienić tylko jednego, byłby to na pewno Corey Martinez
 

Myślę, że najważniejsze mamy za sobą. Zadam Ci teraz kilka krótkich pytań/skojarzeń na które odpowiesz mi dosłownie kilkoma słowami. Kumasz?
Tak.
 

KLAMA ?
LAMA
 

Styl?
Własny
 

Ulubiony trick?
luc-e albo nołs
 

Ulubiony bmxowy film?
This is United? nie da sie jednego wybrać.

Nie, This is Sparta ! ( Wiem nie śmiesznie...)
hahah
 

Poj*bana idiotka?
hahahaha. Kurw* nie wiem
 

Ah, bym zapomniał. Jeszcze jedno Jankes. Plany na ten rok?
Po pierwsze dojść do zdrowia. mieć równie wysoką frekwencję na contestach jak w tamym roku. zacząć znowu fruwać na dertach/trialsach,pojechać do barcelony,pojechać na simple session(poogladać i meet corey martinez),dostać się na Filmoznastwo i może nauczyć się tailwhipa :D

Zdjęcie

 

Życzę Ci w takim razie żeby w jak największym stopniu te plany mogły zostać spełnione. Dzięki za poświęcenie mi czasu. Teraz chwila na pozdrowienia i może jakieś jedno zdanie dla wszystkich czytających ten wywiad.
W takim razie chciałbym pozdrowić wszystkich wspierających mnie finansowo i mentalnie, krakowską i szczecińską ekipę BMX, wszystkich innych jeżdzących na małym (na większym też) rowerkach w Polsce ,rodziców i moją kochaną kobietę Ewę : )
(a  no i kobitki z mojego roku)

Ewa nie będzie zazdrosna o kobitki?
Nie tam. Żart polega na tym, że poza mną jest tylko jeden facet na roku jeszcze
Haha no to ładnie się ustawiłeś ! Dzięki za wywiad Jankes !

 

Przypominamy jeszcze ostatni edit Jankes'a !

 

 

O nas

BMXmagazine.pl to strona zajmująca się wszystkim co związane z tematyką BMX. Od początku istnienia (2008 rok) prowadzimy serwis tematyczny. Ostatnio na Loked (nazwa strony) można znaleźć także forum i galerię, lecz serwis cały czas się rozwija i planujemy wdrażać nowe funkcjonalności. Działamy także poza Internetem organizując zawody, jamy, konkursy i różnego rodzaju imprezy. Staramy się robić wszystko co w naszej mocy, aby rozwijać scenę BMX w Polsce.