SkateSports
Kategoria: Wywiady     Tagi: Bartek, bryda, whiteboy, whitetrash, WT
Dodał: Zgredzik
fhrerBartka znam od dłuższego czasu i równie tak samo zawsze myślałem o przeprowadzeniu wywiadu. Co jakiś czas wpada do swojej rodzinki w moim mieście. Niestety nie udało mi się go złapać w relacji ‘oko w oko’, tylko w wirtualnej przestrzeni – złapałem i przepytałem. Czego możecie się spodziewać? Jak najbardziej samych pozytywnych rzeczy, tajemnic, wyznań czy też opowieści jak to jest gdy choroba przekreśla jazdę na 20” kółkach. To i więcej o twórcy WT w jutrzejszym wydaniu popularnego brukowca. Zgredzik: Przedstaw się. Pokrótce, imię i nazwisko. Bartek: Bartłomiej ‘Whiteboy’ Bryda Jak długo już żyjesz i ile z tego to czas spędzony na rowerze? Żyję już 32 lata. Pierwszego bmx’a skręciłem sobie w wieku 6 lat. Było to duże zaskoczenie dla mojej mamy, że już w tym wieku miałem taką zajawkę. To jest najcenniejsze, zajawka od najmłodszych lat. Ja chyba gdzie indziej byłem w wieku 6 lat niżeli w 'piwnicy' kręcąc rower. ;) Jeździsz do dziś? Niestety już nie jeżdżę z powodów zdrowotnych i to nie jest wymówka, to jest życie. Uuuu. Tak to juz jest, długo już bez roweru? W część zdrowotną nie wnikam. Od pięciu lat już nie jestem aktywny, ale mojego ostatniego wypadu na bmxsie nie zapomnę do końca życia. Najpiękniejsze wspomnienie z bmxami. Trochę mogę opowiedzieć o chorobie i jak ona wpłynęła na moje życie z bmx foto13 5 lat to kope czasu. Ale czas na rowerze to czas niezapomniany, dokładnie! Jak nie wzbudza to złych uczuć to jedziesz z tym... W tym czasie w którym jeździłem niemal codziennie na bmxsie na trialsach w Gdyni/Orlowie pewnego dnia nie mogłem nagle chodzić. Poszedłem na prześwietlenie kręgosłupa, bo zasugerowano mi, że mam przyciśnięte nerwy miedzy kręgami. Lekarz oglądając te moje zdjęcia powiedział, że życzyłby sobie, żeby kazdy miał taki krepel jak ja. No to poszedłem na rezonans magnetyczny gdzie pani doktor z taka smutna twarzą powiedziała mi, że mam stwardnienie rozsiane. Skierowała mnie do szpitala na zabieg. Leżąc w szpitalu miałem tylko jedno pytanie do siebie – nie będę mógł już latać na bmxsie?? - Po kilku dniach w szpitalu poczułem się już bardzo dobrze i pierwsze co zrobiłem po wyjściu - pojechałem do domu, spakowałem rower do auta i na trailsy. Myślałem, że nie będę mógł latać ale był to - THE BEST DAY IN MY LIVE ON MY BIKE - Był wtedy ze mną Czyngis, powiedział on sam że jeszcze nigdy tak wysoko i stylowo nie latałem. Był to taki mały prezent, jeszcze nie wiem od kogo ale jak się dowiem to podziękuje. Bartek: Pytaj Zgredzik: W lekkim szoku jestem. Choroba ustąpiła/została wyleczona? Tamte jazdki były ostatnimi, czy praktykowałeś jeszcze czasem loty? Tak na marginesie, szukam na starym kompie jakiś Twoich filmików, bo pamiętam, że kiedyś miałem. Jak znajdę to na końcu zapodam. Bartek: Choroba się posuwa jest nieuleczalna na dzień dzisiejszy. To był ostatni dzień, który chce wspominać z bmxem. Rozumiem, życzę jak najlepiej. Wracając do pierwszego bmx'a. Co to było? Stylowy Romet czy może American rider? Mój kuzyn miał w swoim pelikanie takie szerokie opony jak bmxowe. W piwnicy wisiał taki rower ‘bobik’ i z tych dwóch rowerów złożyłem sobie pierwszego bmxa. Bobik był lekki i miał krótki tylni trójkąt hahaha. Potrzebowałem niecałego tygodnia, żeby połamać ramę. Niewiarygodne, ale szczera prawda. Całkiem ciekawie. Pewnie 'bobik' był wagowo porównywalny do dzisiejszych stylowych rowerków. Raczej hahaha. Napierałem na nim z takich murków, że dzisiaj sam się sobie dziwie, jak chodzę po Świdniku gdzie się urodziłem i do 12 roku życia mieszkałem i jeździłem. Nie wierzę sam w to, że skakałem z tak wysokich murków i uskoków - na tak gównianym rowerku. Jak jest się młodym, to nie czuję się tego strachu. O czymś pomyślisz i to robisz. Czasem się tego żałuje - wiem to po sobie. No ale każdy się starzeje, i teraz już do niektórych rzeczy podchodzi się z dystansem. Urodziłeś się w Świdniku? To 20km ode mnie. Miasto ciekawe, plac Bolka i Lolka chyba mekka bmx'a w Świdniku. Po 12 latach wylądowałeś w Gdańsku/Gdyni? Nie. W 89’ roku wyjechaliśmy do Niemiec, ale ja nigdy nie czułem się Niemcem i ciągnęło mnie do polski z wielu powodów. Upadek PRL'u i moje narodziny. Trzeba było uciekać z PL. Po ilu latach osiadłeś w tej Polsce ponownie? W Gdańsku mieszkałem przez pięć lat. Teraz jestem z powrotem w Niemczech. Co takiego było w PL, że akurat tu? Od zawsze tez zajmowałem się motocrossem i do dzisiaj to robię. Albo jesteś Polakiem albo Murzynem. Różnica jest taka, że Murzyn się nie wyprze skąd pochodzi, a polak stara się wyprzeć na każdym kroku. BMX i motocross mają wiele ze sobą wspólnego i to chyba nie tylko z nazwy. Triki itd. Wracając do wyjazdu. Gdzie się uczyłeś? Nie żebym był rasistą ale każdy wie... Mam na myśli tych co tu poznałem. Szkoły kończyłem w Niemczech. W 2007 roku zdobyłem tytuł Mistrzowski w swoim zawodzie mechanika dwukołowego. Tak się ten zawód nazywa w Niemczech. Teraz siedzę też trochę w scenie bmx we Frankfurcie nad Menem. Mechanik dwukołowy? Z czym to ma związek? Pan inżynier czy magister? Nie. Mechanik od rowerów i motocykli. Robie dla firmy centsofnonsens.com części. Np. zębatki, które sprzedają to są byłe zębatki WT. Logo WT zostało usunięte, kolorek i opis i wio z tym koksem. 17198889zo3 Zdjęcie znalezione w Internecie. Zębatka symbol. Właśnie, pośpieszyłeś mnie troszkę. Wróćmy do historii. Jak już wspomniałeś o WT to przydałoby się to wszystko przybliżyć. Dlaczego WT, ma to coś wspólnego z Twoją ksywką? Ekskluzywnie dla Ciebie zdradzę Ci skąd się wzięła nazwa Whitetrash. Mam zachować dla siebie, czy puścić na LokedBMXmag.? Puść… Słucham ;) hehe Wielokrotnie wracając kolejką z jazdy w Orłowie zauważyłem, że ludzie się na mnie patrzą jak bym mieszkał pod mostem. Zapocona koszulka brudne rękawiczki w tylnej kieszeni spodni, buty w ziemi. To jest idealny wizerunek jaki jest odbierany poprzez ludzi, to jest Whitetrash. Jak już powstała nazwa Whitetrash to Whiteboy’a nie mogło zabraknąć. To jest cała tajemnica. Nic mniej lub więcej się za tym nie kryje. Hehe, interesująca idea. W którym roku powstała firma? 2004 chyba. Nie pamiętam już tak super dokładnie. Od początku prężnie działająca firma z co. na końcu, czy początkowo garażowa produkcja? Od początku do końca garaż. Tą firmę budował jej klimat - nie duży budżet. Czyli, brak legalności i ukrywanie się przed skarbówką? Nie, nie. W tym sensie na legalu. Za dużą kasą było obracane. No tak, ramy, kierownice itd. Spora kasa. Aczkolwiek dwa pytania wyżej rozchodziło mi się o to czy na początku zacząłeś biegać po urzędach, rejestrować firmę czy dopiero po czasie jak garażowa produkcja zaczęła się w miarę rozwijać? Firmę motocyklową miałem cały czas, rozszerzyłem tylko o rowery. Teraz już wszystko jasne. WT nazwałeś garażową produkcją, ale jak naprawdę było z produkcją części? W Polsce, katalog z Taiwanu a może USA? Ramę zaprojektowałem sam, prototypy testował Czingis i Piret. Wykonana była na Tajwanie, jak i kierownice. W tym miejscu chciałbym podziękować Szymonowi Kobylinskiemu za umożliwienie produkcji na Tajwanie. Czyli jednak nie katalog. Kim jest Szymon? Szymon jest mega Ziomem, Biznesmenem, kolegą i założycielem NS Bikes No to teraz już wiemy kto to Szymon. Myślę, że w imieniu redakcji i czytających mogę przyłączyć się do podziękowań, bo WhiteTrash sporo wniósł na polską scenę BMX. Miło. Przekaże lekturę do przeczytania. Były ramy, kiery oraz sprockety - to tak oficjalnie. Nie oficjalnie z mojej rozmowy kiedyś z Czyngisem wiem, że testował on piasty WT, gdzie to się podziało? Spaliło na panewce. Brak kapitału lub zacięcia jak mi zarzucano. Może i mają ludzie rację, którzy tak uważają. A piasty same w sobie. Jak ten prototyp? Czyngis jeździ do dziś? Ale tylko dla kasy nie chciałem tego robić, a jak nie mogłem już latać, to zaprzestałem produkować części do bmxów. Piasta kręci się do dziś w jakimś rowerku. Tak czułem, że brak możliwości wzlotów spowodował upadek WT, właśnie upadek na zawsze? Ostatnio jak gadaliśmy wspomniałeś o reaktywacji. Może jakieś szczegóły? Na marginesie, ziomek od piasty, jak czytasz ten wywiad to daj znać! Reaktywacja może być coraz cięższa do wykonania. Bo nie mam takiego kopa do tego. Nie jeżdżę już i brakuje mi styczności z tematem. No ale wspomniałeś, że grzebiesz coś w scenie we Frankfurcie, jak to jest z tym? Chłopaki mnie cały czas ciągną za język i znajomości. Pomagam im w realizacji marzeń jakie kiedyś miałem i rozumiem ich zajawkę. No to jaki problem? Po części dalej siedzisz w tym temacie. Brakuje takiej typowo BMXowej firmy w PL która by jako tako funkcjonowała. Bo w sumie ramy poza Zinem nie ogarnia nikt. Wracając do ram. Pierwszy projekt jaki był zrobiony posiadał zintegrowane stery i spanishBB ale oszczędziłem w złym miejscu jak się potem okazało. Ramy przez to sprzedawały się jak czerstwe pieczywo. No chyba tak, bo miałem ramę i pamiętam ją z wbijanych misek pod stery i supportu usaBB Oj to Ty miałeś tą pierwszą ramę Firstblood. whitetrash Zdjęcie znalezione w Internecie. Rama Firstblood. Kolejna była z euro? Tak. Rozchodziło się o prawie 50 $ różnicy na ramie w produkcji. Wtedy musiałbym ramę za min 1200pln sprzedawać, a to nie byłoby cool. To już sobie przypominam. No raczej euro to nie było dobre posunięcie, za bardzo dużymi rowerami tutaj śmierdziało. Ale teraz po tych błędach, powinno pójść inaczej. Myślę, że swoi wspierali by swoich tak jak to jest np. w Portugalii z firmą Mutant Bikes. Sugerujesz ze warto spróbować ponownie hahaha? 1200pln. Realna cena i chyba osiągalna dla każdego kto chciał mieć coś lepszego. To tak wygląda z mojego punktu. Mieszkam w Polsce B gdzie zarobki nie są rewelacyjne, a jednak taka rama to osiągalny wydatek. Pewnie, nie spróbujesz to się nie przekonasz. Masz niepewność, bo wspominasz, że chcesz ale jednak wytykasz to i tam to. Jak to rozgarniesz w końcu? Nie chcę brać tak dużego obciążenia na siebie samego, jak ktoś się znajdzie co będzie miał parę $ na luzie i zajawkę to wchodzę w temat. Wtedy byłem tak zdesperowany, że wziąłem duży kredyt na to pod zastaw mojego mieszkania. Teraz już bym tak nie postąpił. rama4 Zdjęcie znalezione w Internecie. Rama Bloodstain. Ohoho.. Widzę gruby temat. Aż takich faktów z Twojego życia to nie znałem. Szczery przykład zajawki włożonej w 20". Już gadamy coś koło 2h, masz jeszcze czas? Chciałeś wywiad to masz hahaha. Haha, no jest jest. Ale z tego co mnie dochodzą słuchy, nie jest za różowo w biznesie bmx w Polsce - za mały rynek tak myślę. Różowo i kolorowo nie jest. DEPOstore upada. Wszystkie małe firemki które kiedyś były, chyba żadna już tak nie funkcjonuje jak kiedyś. Porzućmy ten smutny temat. Sponsorowałeś wiele zawodów, zawodników - kogo i jakie zawody wspominasz najlepiej? Jak chcesz podeślę ci materiały z zawodów jakie organizowałem nad jeziorem Piaseczno. Pamiętasz? Byłeś też. Sponsoring to taka rzecz ciężko wymierna. Podeślij, podam. Trochę tego było. Pamiętam i to bardzo dobrze. Otwarty Festiwal Sportów Xtremalnych. Przypominam sobie, że w tym czasie w jednym dniu odbyło się 3 - 4 jamy i frekwencja nie dopisała tak jak powinna. Ale ogólnie było spoko, dirt jeziorko. Wszystko czego potrzeba. No i zadupie. " Sponsoring to taka rzecz ciężko wymierna." - rozwiń temat, co masz na myśli? Ja może źle odbieram sponsoring, ale pamiętam jak ja byłem sponsorowany, byłem za każdą część wdzięczny i nigdy nie domagałem się więcej. Przychodziło to wymiernie do wyników. Problem był w tym że riderzy myśleli, że jak mam firmę to mam niewiadomo ile siana. Ale wyjazdy na zawody, na które zabierałem chłopaków płaciłem ze swojej kieszeni bo wiedziałem, że nie mają, a oni myśleli, że to tak ma być bo ich sponsoruje. Żałuję kilku posunięć, które zrobiłem w stosunku do Czingisa i Pireta, ale stało się i już. OFSX Taka mentalność, nic już nie poradzisz na to. Na większości zawodów/jamów bywałeś, więc sssali ile się dało. Ogólnie pomijając te wszystkie nieprzyjemne kwestie, najlepsze zawody to: ...? Na których byłem – Kolonia - BMX Words. Najlepszy rider? Robbie Moraeles - mój kaliber hahaha - mój styl jazdy. Hehe, Najlepszy dirt? Trudno mi ocenić bo to co teraz jest robione na bmxsie to cyrk, taki który sam wybudujesz. Teraz nie jest już oceniana jazda tylko trudność ewolucji. Zgadzam się. Wracając do początku, filmu nie udało mi się odnaleźć ale wrzucę i pokaże jak wyglądały zawody OFSX. Dość długa relacja. Bartka zobaczycie w 2min i 35 sek. To już ogólnie chyba wszystko co chciałbym wiedzieć, co przyszło mi do głowy. Dzięki za 3 godzinny wywiad. Opłacało się. Jak to bywa w wywiadach, chcesz kogoś pozdrowić, jakieś słowo na koniec? Pozdrawiam – Betleja – Jopsa – Marcina – Czingisa – Pireta - Andrzeja (Bmxforever) - Szymona i Wszystkich którzy mnie znają i pamiętają. Dzięki za wywiad. ello ello! Dzięki! High 5 za zajawkę. Video relacja z zawodów OFSX, które odbyły się nad jeziorem piaseczno. http://vimeo.com/10348100

Komentarze

Portret użytkownika ciota
# ciota (anonim) 03/23/2010 - 19:48

Dobry pomysł z tym wywiadem! Młoda krew jak ja nie ma pojecia o tym co się w tamtych czas działo, a bardzo miło poczytac! high 5 za to !!

Portret użytkownika thomasz
# thomasz (anonim) 03/23/2010 - 20:03

spoko wywiad. dobrze powspominać stare czasy ;)

Portret użytkownika kadi
# kadi (anonim) 03/23/2010 - 20:12

Świetny wywiad! I dołujący za razem...

Portret użytkownika Dziecko we mgle
# Dziecko we mgle (anonim) 03/23/2010 - 21:10

Pozdrowiena i podziekowania dla ojca Bartka dzieki za ofsx

Portret użytkownika górek
# górek (anonim) 03/23/2010 - 21:41

ja jeszcze jeżdżę na wt bloodstain :D

Portret użytkownika Yoko
# Yoko (anonim) 03/23/2010 - 23:11

Więcej takich wywiadów. A nie jakaś jebana lista faworytka z której można się dowiedzieć że się komuś dętki często psują.

Portret użytkownika Łukasz
# Łukasz (anonim) 03/24/2010 - 01:18

Dobry wywiad ;) oby więcej takich

Portret użytkownika kusi
# kusi (anonim) 03/24/2010 - 15:11

Wie ktoś może ile ram Whitetrash Bloodstain wyprodukowano ?

Portret użytkownika Whiteboy
# Whiteboy (anonim) 03/24/2010 - 16:36

kusi Napisał w środa, 24 Marzec 2010 @14:11
Wie ktoś może ile ram Whitetrash Bloodstain wyprodukowano ?

Na to pytanie najlepiej jak ci sam odpowiem. Wyprodukowalem 100 ram.

Pozdro.

Portret użytkownika Lukasz
# Lukasz (anonim) 03/24/2010 - 18:50

Whiteboy :] do tej pory na tą podstronę z wywiadem zajrzało ponad 300 osób z czego znaczna większość dłużej niż 5 min siedziała czyli napewno przeczytali ;] masz porządną reklame, bierz sie za produkcje :D

Portret użytkownika Bodziu
# Bodziu (anonim) 03/24/2010 - 20:47

tylko 300? : (d

Portret użytkownika Zgredzik
# Zgredzik (anonim) 03/24/2010 - 21:00

300 jest od godz. zamieszczenia wywiadu, czyli 18.00 do godz 24.00 ;) statystyki aktualizują się co 24h. Więc 300 to naprawdę sporo jak na 6 godzin.

Portret użytkownika Lukasz
# Lukasz (anonim) 03/24/2010 - 21:03

Pozatym na tygodniu większość osób ma mało czasu wieczorem o 18 i na pewno nie wszyscy klikali w "czytaj więcej" ;) Nadrobią w weekend XD

Portret użytkownika Norberto
# Norberto (anonim) 03/27/2010 - 20:13

Pamiętam, że mój kumpel jeździł na "pierwszej krwi" :) A chłopaki z syfu na pomarańczowych i zielonych ramkach :) Fajne były

Portret użytkownika Norberto
# Norberto (anonim) 03/27/2010 - 20:14

Kojarzysz Tuma Whiteboy? Projektował stronę wt :) to właśnie ten kumpel od first blooda

Portret użytkownika Mccn1
# Mccn1 (anonim) 04/01/2010 - 10:53

Nauczcie się języka :D. A wywiad fajny ;D

Portret użytkownika yhm
# yhm (anonim) 08/18/2010 - 15:17

heh a ja do tej pory śmigam na first blood i nie chce narazie jej zmieniać mam miłe wspomienia ;) Ona przetrwa wszystko :D pozdro

+ Dodaj nowy komentarz

NIE BĄDŹ ANONIMOWY! Dołącz do nas, ZAŁÓŻ KONTO, i ciesz się z przywilejów zarejestrowanych użytkowników.
Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Przepis kod z obrazka. Zarejestrowani użytkownicy nie muszą tego robić.

Partnerzy