SkateSports
Kategoria: Wydarzenia     Tagi: 4, bro, JAM, Kazimierzówka, Trails
Dodał: Tytus

1061 Zapraszamy na Wschód. Zobaczycie, że także i tutaj może się dziać, że mamy konkretne miejscówki, że żyją tu ludzie z niegasnącą pasją, że potrafią od wielu lat poświęcać się swojej zajawce. Lubelska scena bmx’owa RATZ BMX razem z Taborzanami organizują KAZIMIERZÓWKA TRAILS JAM 4 BRO. BMX i MTB w jednym miejscu, bez spiny.
 


Po co, w jakim celu i dlaczego?
Pomysł na jam w takiej formie powstał w naszych głowach już jesienią zeszłego roku, kiedy dowiedzieliśmy się o wypadku Młodego - Artura Borka.
Postanowiliśmy uruchomić na nowo, ulepszyć i dopracować, pierwsze istniejące na Lubelszczyźnie trailsy, aby móc zorganizować jam z prawdziwego zdarzenia i wesprzeć Młodego. W efekcie jest to już kolejna impreza, z której dochód zostanie przeznaczony na rehabilitację. 


Co planujemy? 
9 lipca, już od wczesnego rana będziemy na Was czekać w Kazimierzówce. Spotkanie bmx i mtb na jednej miejscówce, jak zawsze w tym miejscu – niepowtarzalny klimat, wysokie i ładne loty, dużo rytmu i dobrej zabawy.
Sponsorzy i ludzie, którzy zdecydowali się nam pomóc zapewnili miłe niespodzianki dla rajderów, w postaci bonów na zakupy w ich sklepach oraz nagród rzeczowych. Nie będzie spinki i punktowanych przejazdów, a mimo tego duża część uczestników odjedzie z miłym bonusem. Planujemy best trick, najwyższy przelot.. na resztę trzeba będzie sobie zasłużyć stylem albo porządnymi i wykręconymi sztuczkami, które znajdą uznanie publiczności.

Hopy małego i średniego rytmu są skupione przy sobie, duży jest nieco oddalony dla bezpieczeństwa. Między liniami jest miejsce z ławeczkami, gdzie można odpocząć i rozpalić ognisko, także w trakcie jam’u swobodnie możecie opiekać wszelkie produkty spożywcze nad żywym ogniem.

Kolejną atrakcją będzie oprawa dźwiękowa i artystyczna całego jamu oraz after party w jednym z lubelskich klubów, zapewnione przez Chonabibe, którzy pomagali już wcześniej Taborzanom w organizacji imprez 4BRO. Dzięki nim nie usiedzicie na tyłkach mimo zmęczenia jazdą.

Żeby nieco ułatwić Wam sprawy organizacyjne, które często zniechęcają, zobowiązaliśmy się we własnym zakresie, wedle potrzeb zapewnić noclegi. Jedną opcją, najpojemniejszą jeśli chodzi o liczbę osób, które chcą zażyć snu, szczególnie dla tych zmotoryzowanych i dysponujących zawodnikiem potrafiącym zachować abstynencję, jest posiadłość pana Bartłomieja człowieka lasu, czyli dom zaraz obok miejscówki. Tam można też bez problemu rozbić namioty. Reszta noclegów już w różnych częściach Lublina.

Zapewnimy też transport osobom, które przybędą do Lublina pociągiem, czy innym środkiem transportu. Dużą liczbę rowerów możemy dowieźć transitem, ludzi w miarę możliwości za drobną jałmużną autami, czy busami podmiejskimi. W takich przypadkach prosimy o wcześniejszy kontakt i dogadanie się, co do godzin i ilości osób. 


Czym chcemy Was przyciągnąć?
Pierwszą i przypuszczamy, że nadal jedyną taką miejscówką na Lubelszczyźnie, czy po tej stronie Wisły. Szczerze, to nie słyszeliśmy o istnieniu podobnej w Polsce, więc może być to nie byle okazja dla tych najwybredniejszych.

Trzy linie trails’u, zróżnicowane pod względem prędkości i wymagań technicznych. To co podkreślają twórcy, to RYTM. Linie uchodzą za typowo techniczne, dla niektórych wymagające, co zapewnia jeszcze więcej zabawy.

MAŁY RYTM to trzy bandy i osiem hopek. Wysokość wybić nie przekracza wysokości 1,2 m, przeloty także nie są zbyt duże. Coś dla początkujących lub na rozgrzewkę. Efektownie wygląda przejazd kilku osób w małych odległościach za sobą, a bandy wymagają sprawnego przelotu i przemyślenia prędkości.

ŚREDNI RYTM zawiera w sobie cztery hopy. Pierwsza to hip/stolik, wybicia oscylują w okolicach 1,6 m, przeloty mają od 3 do 3,5 m, wszystkie ustawione w linii prostej.

DUŻY RYTM rozpoczyna drewniany drop, aktualnie połączony ze zjazdem. Łącznie jest do dyspozycji sześć hop. Pierwsze dwie są zbliżone rozmiarami do tych ze średniego rytmu, trzecia to wysokość ok. 1,8 m i długość przelotu 4,5 m, na czwartą o wysokości wybicia ok. 1,8 m i długości 5 m, można wybrać jedną z dwóch tras – albo przez trzecią w kolejności hopkę, albo obok po muldach. Wybicie piątej sięga 2 metrów a odległość to 4,5 m. Ostatnia jest w budowie, nie będzie odbiegała rozmiarami od pozostałych.
W przyszłości duży rytm być może wzbogaci się o gigantyczną bandę, czy quarter i kilka dodatkowych hop.


Jak dojechać?
Samochodem należy kierować się na Zamość, wyjechać Aleją Wincentego Witosa z Lublina, minąć po lewej skrzyżowanie na Świdnik, po prawej stronie wypatrywać charakterystycznego, aczkolwiek szarego zdeka okrągłego kościoła wśród drzew, przed nim skręcić w prawo. Następnie druga asfaltowa droga w lewo, do samego końca. A tam już zobaczycie i usłyszycie gdzie dalej.

Pociągiem, czy innym busem. Z Placu Dworcowego PKP odjeżdżają autobusy do Świdnika, ale może być problem z zabraniem rowerów. Ale jeśli się uda, to należy wysiąść zaraz za skrzyżowaniem na Świdnik, kupując bilet do Kalinówki (ulgowy 2,50 zł).
(Nie powinny was interesować busy jadące przez Zadębie, znajdziecie się całkiem z drugiej strony Świdnika)
Bądź, tak jak wyżej, prosimy się kontaktować, załatwimy jakiś w miarę wygodny transport na miejsce, chyba że ktoś ma chęć sobie popedałować te 13 km. 

 

Panorama fotograficzna trails'ów - Jacek Jaśkiewicz

 

Do tego swoją pomoc i patronat zaoferowało kilka osób i firm.
Sponsorują nas (kolejność alfabetyczna): AveBmx.pl, ManyfestBMX.pl, SzwedShop.pl, TAPEclothing.com. Impreza objęta patronatem LOKED bmxmagazine.pl oraz 43ride.com.
Nieoceniona pomoc ze strony CHONABIBE oraz całej Szczurzej Ekipy. A wszystko pod logo 4BRO.

 

1063

Komentarze

Portret użytkownika Jagódka
# Jagódka 06/19/2011 - 21:26

mega miejscówka, mam nadzieje ze kiedys bede mial okazje tam polatac:DDD
oby dalej sie rozwijala i h5 za dobra robote:)))

Portret użytkownika Lukasz
# Lukasz 06/19/2011 - 21:13

Wpis przygotowany idealnie ;] Trialsy w Kazimierzówce są świetne, wpadać!

A dzięki Jackowi można polatać na hopach na komputerze :D

Portret użytkownika elek
# elek 06/20/2011 - 23:34

Miśki, trasa na chełm/zamość jest w remoncie... chyba warto by dać sobie 30 minut więcej na dojazd ;-)

+ Dodaj nowy komentarz

NIE BĄDŹ ANONIMOWY! Dołącz do nas, ZAŁÓŻ KONTO, i ciesz się z przywilejów zarejestrowanych użytkowników.
Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Przepis kod z obrazka. Zarejestrowani użytkownicy nie muszą tego robić.

Partnerzy