p1130294 Niestety, pogoda w tym roku wyjątkowo nie dopisała i 4. edycja zawodów Snickersa na pewno nie wyglądała tak jak wielu oczekiwało. Po przekładaniu startu imprezy, ostatecznie jazda rozpoczęła się około 13, ale przed kolejnym oberwaniem chmury zdąrzyło pojechać niespełna dziesięciu zawodników bmx amator. Po przerwie, wysuszeniu podłoża parku i mini, oraz po zmianie formuły na jamową zawody ruszyły dalej, niestety po chwili kolejny deszcz przerwał jazdę. Wytrwali którzy pozostali, czekali na kolejne przejaśnienie i wtedy zaczęła się konkretna jazda na mini, wysokie loty Lesiaka, whipy i bary Mańka czy double bar do disastera Jury. Niestety wcześniej czy później, ludzie zaczęli się zbierać na pobliską Jutrzenkę gdzie szybko zrobiło się bardzo tłoczno. Ja należałem do tych którzy opuścili mokre podzamcze dość wcześnie, więc dokładnego podziału nagród niestety nie było mi dane zobaczyć, ale gratulacje dla Mańka który, z tego co słyszałem, co nieco zawinął ;).