SkateSports

05.06.2011 - 21:44

Kategoria: Foto relacje, Relacje     Tagi: wołów, wrobel
Dodał: Zgredzik

918 Relacja lekko spóźniona ale jak najbardziej aktualna. Podesłana.

"W zakończonym BMX Jam w Wołowie najlepszy okazał się 15 letni Waldek Iwanowicz. W pokonanym polu zostawił między innymi Bartka Zięcinę, Damiana Onufraka, czy urzędującego Mistrza Polski kategorii PRO Marcina Wróblewskiego. Uznanie sędziów sympatyczny "Zombik" zdobył dzięki bardzo płynnej jeździe i stylowo wykonywanym trikom na dużej wysokości.

 

Całe zawody przebiegały w luźnej atmosferze, co wcale nie znaczy, że panował wszechogarniający chaos. Organizatorzy bardzo starannie wywiązali się ze swoich zadań począwszy od oznaczenia stref, przez doskonałą oprawę muzyczną, fachową obsadę sędziowską ;), na zapewnieniu kateringu i noclegu dla wszystkich przybyłych zawodników skończywszy. Sama rywalizacja odbyła się w dwóch kategoriach: amator i pro. W rywalizacji amatorów najlepszy okazał się Janek Ulatowski przed Oskarem Sadowczykiem i Mikołajem Mikołajczakiem. Ci trzej panowie podzielili między siebie pokaźną pulę nagród, którą zagwarantowali sponsorzy imprezy m.in. AVE BMX, Sigma sport oraz Mantra BMX.

 

W kategorii pro każdy zawodnik miał po 2 przejazdy, z których lepszy był brany pod uwagę przez sędziów, na podstawie tych wyników została wyłoniona finałowa czwórka. Tutaj zawodnicy zmierzyli się w zaczerpniętym z koszykówki (ukłon w stronę dyrektora OSIR) final four w systemie pucharowym. Żeby podnieść poziom emocji każdy z riderów miał tylko po jednym przejeździe półfinałowym. W pierwszej parze zmierzyli się: „Zient” z Marcinem Oskierą, a w drugiej: Damian Onufrak z „Zombikiem". W małym finale spotkali się „Jeżyk” i „Oskier” i tu pomimo skręconej kostki lepszy okazał się „Jeżyk”. W wielkim finale to młody wilk z Leszna utrzymał nerwy na wodzy, pojechał z większą skutecznością i pokonał bardziej doświadczonego kolegę.

 

Na deser organizatorzy zafundowali widzom Best Trick w ciekawej formule Cash 4 Tricks i tu najlepiej zaprezentował się Oskier, który zgarnął 2 z 5 20stek. Swoje też wywalczył amator Oskar, który do fuchy komentatora finałów PRO dorzucił jeszcze piękne 360 w drugą stronę boksa aż na płaskie za co również zgarnął 20 PLN.
Po rozdaniu nagród ku uciesze wszystkich uczestników odbył się finał towarzyski przy grillu i piwku, który potrwał do wczesnych godzin porannych.

 

Nie znikający z twarzy organizatorów, widzów i władz gminy uśmiech, który towarzyszył nam przez cały BMX Jam już teraz pozwala nam zaprosić wszystkich na drugą edycję tej bardzo fajnej imprezy, która odbędzie się za rok oczywiście w Wołowie.

 


Komentarze

+ Dodaj nowy komentarz

NIE BĄDŹ ANONIMOWY! Dołącz do nas, ZAŁÓŻ KONTO, i ciesz się z przywilejów zarejestrowanych użytkowników.
Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Przepis kod z obrazka. Zarejestrowani użytkownicy nie muszą tego robić.

Partnerzy