14.05.2009 - 10:07
Kategoria:
Tagi:
Dodał: Zgredzik
W świetle rozwijającego się w dalszym ciągu naszego kochanego sportu, niektórzy wychodzą z różnymi propozycjami. Trafiamy na dobre części, które wręcz wytrwają lata ale też na takie, które po pierwszym skoku mogą pójść w niepamięć. Zostaną znienawidzone i zbesztane ogromną ilością bestialskich, obraźliwych słów. "Kur**...", "Ja pier****...", "I Chu*...". Absorbując się do ostatniego słowa, które jak to finezyjnie opisuje sytuację, w której się znajdujemy. Brak kasy i zmarnowana resztka sił psychicznych. Lecz będąc wytrwałym jak mityczny Syzyf, bierzemy połamane cudo i udajemy się z tym do spawacza, metali kolorowych. W większości przypadków wyleczony gradem spawów element, który dostaje jeszcze kształtów dzięki finezyjnym ruchom kątówki, nabiera eleganckiego, wręcz arystokratycznego wyglądu. Odbierając "prawie" jak nowy element jesteśmy w szoku! Właśnie... Straciliśmy kolejne kilka sztabek złota, a jesteśmy zmuszeni do kolejnego, burżuazyjnego wydatku. Arystokratyczny wygląd nie może zostać sfinalizowany, ponieważ brakuje nam czegoś. Pewnej emulsji, a nawet kilku. Podkład, pierwsza warstwa, druga warstwa no i lakier. Nie jeden popada w zachwyt, na widok błyskotki, która wychodzi spod ręki lakiernika - Wać Pan nakładający magiczną emulsję na metalowe części. Element jest jak nowy, lecz w zachwycie, który dotyka przeważnie mało rozgarniętych parobków, stwierdzamy, że nasza burżuazyjna kieszeń, niebawem zostanie pusta. Wciągnięci w wir piękności, rozkręcamy na poszczególne części nasz kochany pojazd i oddajemy, każdą z osobna do odrestaurowania. Cudowna emulsja już tylko czeka aby osiąść w spoczynku na wykwintnych częściach, aczkolwiek szyderczy uśmiech lakiernika, zdradza nikczemny plan. Wkręceni w wir piękności, nie zauważamy, uchybień w malunkach. Kasa leci, leci, leci... a my jak małe dzieci... tfu. Przytaczając przysłowie "Wilk syty i owca cała", utwierdzam Was, że tylko Wilk bogaty a owca bez kasy. Więc koniec owijania w bawełnę i pisania zdań nie mających ze sobą coś wspólnego! Mam do zaproponowania EKO-kierownicę. Ten finezyjny kształt i naturalizm. Zero wydatku na bestialskich spawaczy i hytrych lakierników!





Komentarze
świetna kiera XD
Ooooo! kupuje ją bo mój rower to taki ciężki :P
Ja bym jeszcze ponawiercał ładnie ;)
korniki już nawierciły XD
+ Dodaj nowy komentarz