^ Wróć na górę

Tu jesteś:

Rafał Gnap - Człowiek petarda

Pomysł na wywiad z Rafałem zrodził się tak szybko (po obejrzeniu filmu, który jest na dole), że nie pozostało nic innego jak to zrobić. Spędziliśmy wieczór na rozmowie i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem myślenia i stylu Raffa. Unikatowa osoba, która prężnie się rozwija i łapie wywiady w RideUK. Warto poświęcić chwilę i zapoznać się z jego osobą.

Zgredzik: Cześć Rafał. Muszę uprzedzić Cię i wszystkich tutaj, że podejmuję niezłe ryzyko wywiadu z Tobą, bo tyle co wiem o Tobie to legendy głoszone przez starych mnichów. Przedstaw się, powiedz skąd jesteś, gdzie aktualnie mieszkasz i dlaczego tak jest.
Rafał:
Serwus, Tato wywalczył dla mnie Rafał Gnap, pochodzę z Polic nad Szczecinem, aktualnie wegetuję w Leeds, UK. Zmiana miejsca zamieszkania nie była moją decyzją i trudno mi powiedzieć, czy lepiej mi z tym czy też nie, osobiście uważam, że na pewno ogromnie wpłynęło to na moją jazdę.

Z: Jazdę mówisz... Zapewne się zgodzę, więcej parków, lepsze streety etc, ale w Polsce do najgorszych nie należałeś. Już od początku byłeś kwiatkiem.

To Ty zacząłeś pierwszy z Jankesa się naśmiewać? Hehe...
R:
To niezaprzeczalne, że rodzaj parku wpływa na jazdę, a zwłaszcza, jeśli ma się ich kilka w okolicy i można nabrać doświadczenia jeżdżąc po różnych kątach i przeszkodach. Jeśli chodzi o street, na który mimo pozorów rzadko się wybieram, to miejscówkę widzę co piątą ulicę, choć nie zawsze ona podpasowuje pod upodobania ridera, ja z kolei jestem perfekcjonistą i trochę mi z tym ciężko, ale staram się wyciskać ostatnie soki z danego miejsca! Hahah, pamiętam te czasy, gdy miało się rower, który ważył dwa razy mniej ode mnie i co chwile sypały się kulkowe łożyska, ale skleiliśmy co było można. A z
Jankesa myślę, że każdy się śmiał, nawet zanim się urodził haha! I tak naprawdę sam nie wiem dlaczego, jest po prostu takim kozłem ofiarnym polskiej sceny bmx, co myślę, że mu służy.

Z: No tak, każdy się z niego śmieje i buduje się Fejm. Sam też się zastanawiałem dlaczego tak jest, ale ten temat to nie na ten wywiad. Skupmy się na Tobie. Miejscówki to racja, byłem widziałem, potwierdzam i zazdroszczę. Zanim jeszcze wylecimy z wywiadem do Anglii, podziałajmy z Polską. Kiedy wyleciałeś tam za wodę? Bo miałeś tutaj w Polsce z tego co pamiętam kilka fajnych przygód, np taka jak ta:

Za tą glebę zostałeś nawet ostatnio doceniony przez Holendra w jego kompilacjach z failami.
R:
Ogółem, wszystko zaczęło się tak, że mój ojczym dostał pracę w Leeds i po prostu przeprowadziliśmy się tam na stałe 10 maja 2011 roku. Jeśli chodzi o schody, było to rozpoczęcie sezonu i pierwszy od dawna wypad na street. Podsycony filmowałem Jankesowi rurę pod górę, na którą JECHAŁ ZA WOLNO i znudzony powiedziałem, że skoczę ten trójset. Trzy razy zgodnie z planem wylądowałem na ostatnim secie, a za czwartym chciałem skoczyć na flat, ale nie pozwolił mi jednak na to wiatr i nastawiony na inne lądowanie, wyrwało mi ten fajans ze sterówki. Nie obwiniajcie go o brak zainteresowania, bo zdarłem tylko palce i dosłownie ochaczyłem ramię, a pierwsze pytanie padło "rama pękła?" haha! Sprzedałem na to dwie licencje, akurat po kradzieży roweru, więc trochę szmalu się przydało.

Z: Upadek wyglądał srogo. Dlaczego Reiwen?
R:
Ahh to tak głupie, już nawet nikt na mnie tak nie mówi ha. W 4 klasie podstawówki miałem kumpla, którego światem był komputer i chyba wziął to z gry, potem tak przystało, ale po wyjeździe zaczęło się Ray, Raffa, albo inne cuda niewidy.

Z: A jak jest aktualnie?
R:
No właśnie przeważnie Raffa, lub kiedyś mówiłem koledze, jak wpisać moje imię na facebooku, a że miałem dopisane Ray, powiedziałem "Just Ray" hah. I tak to jest no, tak to jest. Słyszałem też gap (luka) lub nap (drzemka).

Z: To Twoje nazwisko jak usunie się "n" ma dużo wspólnego z Twoją jazdą. Chyba kochasz gapy, co?
R:
trafiliśmy na Metal Bikes Northwest trip z Propsów 70 i po pierwszej akcji spojrzeliśmy na siebie ze znaczącą miną not bad i przytaknęliśmy głową. Wiadome było, że ten moment totalnie odmienił nasz styl jazdy, odnaleźliśmy to jako coś rock n rollowego w świecie pełnego nudnych tych samych editów z whipami i barspinami. Nawet samo uczucie rozpędzania się na pełny pedał, lot i lądowanie daje poczucie natychmiastowego kopa, podobnego, gdy znajdziesz dobrą piosenkę dobrego zespołu. I mimo pozorów, wypady na street występują u mnie rzadko, przeważnie jeśli przychodzi właśnie nagrać edit. Więc większość rowerowego czasu, jak to mówią, Duganuję po parku.

Z: Styl to Ty masz, w Polsce z takimi gapami pewnie jeszcze kogoś bym znalazł ale na tą chwilę tylko kojarzę Ciebie. Przejdźmy na wyspę. Powiedz mi czy szybko się ustabilizowałeś tam na miejscu i czy miałeś/masz kogoś do jazdy z polaków?
R:
Każdy jeździ jak lubi, a przynajmniej powinien ;) Co do Anglii, nie powiem, było i jest ciężko, choć łatwiej niż na początku. Jestem smętną marudą, ale znalazłem dobry park i tam śmigając poznawałem po kolei każdego. Teraz przeważnie manewrujemy z Waldkiem Woźnym, jeśli nie, to po prostu jadę na park i zwykle ktoś jest, nie rozmawiam z wielkim gronem ludzi. Miałem dramaty zajawki na początku, ale jakoś to przeżyłem, potem poznałem kumpli z Notion Store i LS6 BMX, którzy mnie teraz jakby wtajemniczają w poważniejsze strony bmxowego życia w Anglii. Więc teraz, to ludzie poznają mnie i to naprawdę świetne uczucie, gdy ktoś mówi, że o tobie słyszał czy coś, po prostu podnosi na duchu, gdy człowiek jest sam i ma tylko rower.

Z: Właśnie, moja pierwsza styczność z Twoją osobą to coś z RideUK, chyba wywiad. Dobrze mówię? Jak to się stało, że tam trafiłeś?
R:
Fotografem i osobą, która pisała ten wywiad, to Joe Bailey, właśnie z ekipy LS6 BMX. To chyba przez to, że mam swoje bmxowe poglądy, oryginalny styl i wciąż szybko się rozwijam, dlatego myślę, że to dlatego chłopaki tak za mną stoją i postanowili mnie wspierać. Joe zapytał mnie, czy chcę czasem strzelić fotkę, odparłem, że czemu nie, a potem napisaliśmy właśnie tamten wywiad, który znalazł się w Ride UK.

Z: Super, jaram się! Fajnie jest słyszeć o tym, że polak trafia na łamy tak znanego magazynu. Szykujecie coś jeszcze w najbliższym czasie?
R:
Jak na razie z Joe'm niezbyt, ale niedawno wstąpiłem do teamu Notion Store i szykujemy kolejny edit, w który wrzucę kilka szybkich i wysokich parkowych akcji. Oczywiście koncepcja tkwi już od dawna w mojej głowie! Będę więc chciał to zrobić nadal po swojemu, mimo już nie mojego montażu, a jeśli ludziom się spodoba, będę dumny.

Z: Udanej nagrywki stary, właśnie kilka dni temu wypuściłeś film po którym stwierdziłem, że trzeba z Tobą zamienić kilka zdań. Na szczęście mam tą przyjemność. Na filmie zobaczymy mnóstwo gapów. Do niektórych jak to Jankes stwierdził przydałoby się dodać 360. Dostaniemy to w kolejnym edicie?
R:
Dzięki, cieszę się, że ludziom podoba się, co robię, a nie robię, co podoba się ludziom! Słyszałem już kilka razy, że brakuje 360, co prawda tym razem zrobiłem, ale do pompek i nie nagrane haha! W następnym będzie na pewno jakaś obrotówka, spodziewajcie się wysokich lotów, dobrej muzyki, zabawy i tricków, które rzadko kto już robi!

Z: Specjalnie dla Was poniżej edit Rafała pod nazwą "Welcome To Hellllll". Czekam na kolejny edit i więcej o Raffa, który podbija świat! Dzięki za poświęcony wieczór. Coś chciałbyś jeszcze przekazać ludziom od siebie?
R:
Aby nie zważali na zdanie innych i niszczyli wszystkie mury, łamania ram czy też braku zajawek, nigdy nie tracili sił, uważali na zdrowie, dobrze się bawili i przede wszystkim kochali to, co robią. Dziękuję także swojej Babci Irenie, bez której nic bym nie osiągnął, Maxowi Wasiunowi, Notion Store w Leeds oraz Loked, za klawy wywiad! I teraz soczysta piona dla każdego *plask*

O nas

BMXmagazine.pl to strona zajmująca się wszystkim co związane z tematyką BMX. Od początku istnienia (2008 rok) prowadzimy serwis tematyczny. Ostatnio na Loked (nazwa strony) można znaleźć także forum i galerię, lecz serwis cały czas się rozwija i planujemy wdrażać nowe funkcjonalności. Działamy także poza Internetem organizując zawody, jamy, konkursy i różnego rodzaju imprezy. Staramy się robić wszystko co w naszej mocy, aby rozwijać scenę BMX w Polsce.